wtorek, 26 listopada 2013
Początek i Koniec
Święta minęły w miłej atmosferze. Właśnie się zbliżał nowy rok i Justin musiał zaplanować coś specjalnego, aby przeprośić rodzine za swoją nieobecność. W przed dzień nowego roku razem z synem pojechali do sklepu, żeby zaopatrzyć się w fajerwerki. Ojciec tego dnia dał wolną ręke swojemu synowi i powiedział, że ma wybrać najlepsze i najładniejsze, tym czasem on sam pojedzie zrobić zakupy. Po dotarciu do supermarketu szybko wpadł i zgarnął z półek to co potrzebne, ponieważ wiedział, że pewnie syn już na niego czeka. Gdy wrócił do sklepu "Flip i Flap" nigdzie nie mógł go znaleźć. Szukał go przez dobre 5 minut ale nigdzie ani śladu. Justin wpadł w panike i już chciał dzwonić na policje, gdy syn ukazał mu się przed oczami. Jako niezbyt wyrozumiały ojciec zaczął odrazu mieć do niego pretensje, gdzie był i jak mógł mu to zrobić. Tym razem jednak upiekło się mu i nie dostał kary. Wsiedli do samochodu i oboje wrócili do domu. Mama Dangera czekała na nich już na podjeździe, co bardzo zdziwilo go, ponieważ był przekonany, że matka jest na niego śmiertelnie obrażona za to, że zapomnial o jej 90 urodzinach. Jednak jak na swój wiek wyglądała bardzo młoda to pewnie dlatego, że JuJu ( tak nazywała go mama ) dolewał jej czasami mikstury młodości. Strasznie się cieszył, że to zakończenie roku spędzą razem. Jedyne co go smuciło to to, że nie może być przy nim jego ojciec, który zmarł 20 lat temu na raka. Od tamtej pory Justin obiecał sobie, że zrobi wszystko aby wymyśleć lek, który będzie zwalczał tą straszną chorobę. 31 grudnia wszysyc usiedli przy jednym stole, włączyli piosenke i poprostu zaczęli się bawić, jakby miał to być ich ostatni wspólnie spędzony rok.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz