środa, 16 października 2013
Część 3
... w lustrze, że coś nie tak z nimi to znaczy zamienili się w małe dzieci. Danger zaczął odrazu się zastanawiać co zrobił nie tak, lecz nic mu nie przychodziło do głowy. Reszta załogi zaczęła panikować więc Justin musiał ich przywrócić do porządku. Pierwsze na co wpadli to żeby zadzwonić i powiedzieć w imieniu swoich rodziców, że nie zjawią się dzisiaj w szkole. Następnie jak to dzieci musieli coś zjeść, więc sprawę postarzenia postanowili przełożyć na później. Po jakimś kwadransie od spożycia posiłku zaczęli rozmyślania co Danger zrobił nie tak, że teraz są małymi dziećmi. Próbowali dosłownie wszystkiego co przychodziło im na myśl. Po kilkunastu nieudolnych próbach postarzenia się stracili już nadzieje. Jednak Justinowi zachciało się napić kawy takiej jak co rano w pracy, więc poprosił Caitlyn żeby mu ją zrobiła. Po jakiś 10 minutach wróciła i podała mu na srebrnej tacy espresso. Wypił je jednym łykiem jak to miał w zwyczaju. Wrócili do burzy mózgów, lecz i tym razem nic nie dała i stracili jakieś 20 minut. Lecz coś zaczęło się dziać Justina zaczął boleć brzuch z początku myśleli, że to nic wielkiego, lecz jak się potem okazało Danger się postarzał. Zaczęli sprawdzać co on jadł i co pił. W końcu doszli do tego, że to za sprawą kawy się postarzał. Projekt został uratowany i znów wróciły uśmiechy na twarzach całej trójki. Caitlyn szybko poszła zrobić jeszcze 2 dawki "mikstury postarzającej" i po niecałym kwadransie wróciła. Caitlyn i Harry wypili kawe w ciągu 2 minut ponieważ była dla nich za mocna. Odczekali dokładnie tyle samo czasu co Justin i nic się nie stało. Byli zdziwieni i znowu zaczęli panikować. Danger przerwał ich kłótnie mówiąc, że nie zrobili wszystko identycznie jak on. Szkopół tkwił w tym, że nie wypili jej na jeden łyk. Przez to Caitlyn znowu musiała iść do kuchni. Tym razem "mikstura" zadziałała i wszyscy znowu byli nastolatkami. Postanowili, że nie przesiedzą reszty dnia w domu tylko gdzieś wyjdą ponieważ dopiero dochodziła 12. Udali się do centrum handlowego na zakupy. Niestety nie spodziewali się, że będzie tam policja. Ponieważ to był środek dnia funkcjonariuszy to zainteresowało i podeszli do nich. Bez żadnego słowa spisali ich i zawieźli na komisariat. Policjant zaprowadził ich do celi gdzie zobaczyli ....
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz