środa, 23 października 2013

Część 8

... Zasia pocałowała Justina. Wszyscy byli dziwieni, ponieważ to był jej pierwszy pocałunek od pamiętnego balu w 6 klasie. Następnego dnia wiedziała już o tym cała szkoła. Caitlyn i Harry byli na niego źli jak mógł do tego dopuścić wkońcu ma żone i dziecko. Justin miał na swoje usprawiedliwienie jedynie to, że zrobiła to z zaskoczenia i było strasznie fajnie. Niestety jego sumienie dawału mu się we znaki i chciał powiedzięc o tym żonie, po kilku godzinach namysłu postanowił, że zrobi to po zakończeniu projektu. Następnego dnia w szkole Zasia zaczeła go unikać. Danger nie wiedział co się stało i chciał jakoś z nią pogadać. Niestety Zasia zawsze była o jeden krok do przodu. Wkońcu Justin złapał ją na długiej przerwie. Spytał co się stało, że go unika. Odpowiedziała mu krótko i na temat " Jak mogłeś o tym wszystkim powiedzięc ". Justin nie wiedział oco chodzi więc dalej drążył ten temat. Wkońcu dowiedział się, że mówi o nich cała szkola. Danger zaczął się zarzegać, że to nie on powiedział i napewno ktoś to zauważył i powiedział komuś. O Zasi krążyło wiele plotek w tej szkole ale nigdy nie były związane z dobrymi uczuciami. Justin zapewniał ją, że to nie od niego się dowiedzieli. Czarnowłosa po chwili namysłu postanowiła wybaczyć mu, ponieważ to nie była jego wina to ona go pocałowała. Danger spytał czy podobał się jej pocałunek na co ona odparła " Mogło być lepiej, ale źle też nie było ". Po tych słowach Justin poczuł się fajnie a zarazem głupio, że nie sprostał jej wymaganią. Gdy ostatni dzwonek zadzownił Danger pożegnał się z Zasią i czym prędzej udał się do domu. Myślał, że będzie w nim pierwszy, lecz czekali tam już na niego Caitlyn i Harry. Myślał, że jak zwykle będą chcieli mu robić wyrzuty. Nie tym razem. Zaprosili go do stołu, żeby razem zjedli obiad. Caitlyn zawsze była ciekawska więc nasuwało się jej pytanie " Jak było z Zasią ". Do pewnego czasu udawało się jej powstrzymywać swój język, lecz w pewnej chwili poprostu nie wytrzymała i musiała to powiedzieć. Justin odparł na to słowami Zasi " Mogło być lepiej, ale źle też nie było ". Po tych słowach cała trójka wybuchła śmiechem. Śmiali się tak wszyscy przez jakieś 15 minut po czym usneli jak małe dzieci.
Facebook

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz