Następnego dnia Justin wstał wcześniej niż zwykle, był strasznie podniecony spotkaniem z Zasią które miało się odbyć za kilka godzin. Czym prędzej wskoczył pod prysznic i wziął długą kąpiel. Po około godzinie wyszedł szczęśliwy jak nigdy dotąd. Zajrzał do szafy i nie widział nic godnego założenia na spotkanie więc postanowił udać się do galerii handlowej na małe zakupy. Po niecałym kwadransie był już gotowy. Wstał wziął kluczyki i udał się do MainmoreShop jednego z większych w całym kraju. Wszedł do sklepu, niestety jego oczu nie ukazało się nic godnego jego uwagi. Podszedł do pracownicy i spytał się czy by nie mogła mu pomóc w wyborze stroju na spotkanie z dawną koleżanką. Kelsey tak właśnie miała na imię asystentka, powiedziała żeby poszedł za nią. W pewnym momencie zatrzymali się, spojrzała się na niego kuszącym wzrokiem i powiedziała:
- To powinno być w sam raz na taką okazję.
- Dziękuje.
Justin wziął komplet i poszedł do przebieralni. Niestety musiał trochę poczekać ponieważ wszystkie kabiny były zajęte. Po niecałych 5 minutach jedna się zwolniła, wszedł, założył strój. Nie wiedział co powiedzieć wyglądał w nim olśniewająco. Czym prędzej go zdjął i poszedł do kasy. Za tak fascynujący strój Danger musiał zapłacić 10000$ jednak wiedział, że się mu to opłaci. Gdy miał już wychodzić odwrócił się i znowu ją ujrzał, podszedł do niej. Chciał dostać od niej numer, myślał jednak, że to nie będzie takie łatwe, lecz ku jego zdziwieniu Kelsey bez żadnych oporów dała mu swój prywatny numer. JuJu w pełni szczęścia opuścił MainmoreShop i udał się do hotelu. Zaczął się przygotowywać do wyjścia gdy nagle zadzwonił telefon, odebrał i w słuchawce usłyszał głos...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz