niedziela, 12 stycznia 2014

Nadzieja

FanPage <--- click
 Gdy chciał już przenieść ją do trumny poczuł jej oddech na sobie. Położył ją spowrotem na sofę i pobiegł po maskę tlenową. Cieszył się, że Zasia tak łatwo się nie poddaje. Kochał ją i trzymał kciuki żeby wreście się obudziła. Na zajutrz rano poszedł do księdza i poprosił o mszę w jej intencji. Jednak powiedział mu, że już wszystkie terminy są zajęte wtedy Justin wyjął plik pieniędzy i powiedział:
- To na kościół.
Odwrócił się z uśmiechem na twarzy i poszedł. Jednak ksiądz go zatrzymał i rzekł:
- Mój chłopcze dzisiaj o 18 odbędzie się msza za nią.
- Dziękuje.
Danger od początku wiedział, że ta sztuczka podziała. Gdy wrócił do laboratorium cały czas przy niej czuwał. Postanowił, że nie zjawi się na mszy tylko zostanie przy niej. Nagle weszła szefowa firmy. Była niezadowolona,  że JuJu poświęca jej cały czas. Powiedziała:
- Jeśli chcesz nadal dla mnie pracować zostaw ją i zacznij pracę nad nowym projektem.
- Nie zostawie jej teraz jeśli wszystko pójdzie dobrze będziemy mieli lek na raka.
Wtedy Barbara zamarła, lecz nie dała po sobie poznać, że jest z niego strasznie dumna. Wiedziała o tym, że jeśli Zasia przeżyje akcje jej firmy poszybują w górę. Odrzekła:
- Dobrze zostań przy niej, ale pamiętaj jeśli ona nie przeżyje zwolnię Cię.
Danger wiedział, że szefowej zależy tylko i wyłącznie na pieniądzach, lecz nie przejmował się tym i myślał co może jeszcze zrobić żeby zwiększyć szansę Zasii na przeżycie. Jednak nic mu nie przychodziło do głowy, był już na skraju załamania. Nie potrafił spokojnie usiedzieć. Zaczął szukać starych projektów miał nadzieję, że znajdzie tam coś co jej pomorze. Szukał i szukał. Niestety nic nie znalazł ze zrezygnowaniem usiadł i zaczął coś bazgrać na kartce. Gdy nagle się otrząsnął ujrzał, że na kartce znajduję się pomoc dla dziewczyny. Czym prędzej wziął się do roboty, lecz zanim to uczynił poszedł do Barbary i poprosił o potrzebne mu części i materiały. Bez chwili zastanowienia wysłała kogoś z firmy po zakupy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz