Po powrocie z badań zaczęła mu mówić jak bardzo go kocha, że te kilka lat bez niego były dla niej udręką. Po tych słowach z policzków zaczęły spływać jej łzy. Justin położył rękę na jej twarzy i kciukiem otarł jej łzy. Zasia w jednej chwili wstała z łóżka i go przytuliła. Wiedziała, że go bardzo kocha i to co zrobiła nie było dla niego łatwe. JuJu kazał jej usiądż na łóżku. Teraz on chciał jej wszystko opowiedzieć. Zaczął od tego jak mu było ciężko jak dowiedział się o jej "śmierci", że chciał popełnić samobójstwo bo tak na prawdę nie miał już dla kogo żyć i, że cały czas o niej myślał. W głębi duszy ciągle ją czuł przy sobie jakby chodziła za nim. Ciągle o niej myślał i nigdy nie przestawał bo wiedział, że prędzej czy później wkońcu ich drogi znowu się zejdą. Justin nie wytrzymał tych wszystkich wspomnień i zaczął płakać. Zasia gdy to zauważyła przytuliła go i próbowała jakoś uspokoić. Mówiła, że teraz już wszystko będzie dobrze, ponieważ są znowu razem. Danger w głębi duszy wiedział, że jej strasznie zależy na nim, lecz nie mógł pojąć czemu wtedy nie powiedziała mu o swoich kłopotach przecież mógłby jej pomóc. Gdy tak nad tym wszystkich rozmyślał przypomniał sobie, że on także nie był fair w stosunku do niej. Nie wiedział jak jej powiedzieć, że wtedy kiedy się poznali nie był tak na prawdę sobą. Postanowił ukryć to w tajemnicy bo bał się, że ją znowu straci. Cały czas dręczyły go jednak wyrzuty sumienie, on wie o niej już wszystko, a ona o nim prawie nic. Następnego dnia gdy wzeszło słońce Justin wziął się w kupę i zaczął jej o wszystkim mówić, że kiedy się poznali to był odmłodzony on i, że prowadził wtedy badania. Zasia nie wiedziała jak ma na to zareagować. Spytała się go ile wtedy na prawdę miał lat. JuJu z drżącym głosem odparł:
- 35.
- Dlaczego nie powiedziałeś mi o tym wcześniej?
- Bałem się, że mogę Cię przez to stracić.
- Nigdy już nie będziesz musiał być sam, zostanę z Tobą do końca.
Po tych jakże miłych słowach, pocałowali się. Pielęgniarka weszła jednak do pokoju i przerwała im romantyczną chwilę. Kazała mu wyjść. Po niecałym kwadransie mógł znowu ją zobaczyć:
- Co się stało?
Jednak Zasia nie potrafiła odpowiedzieć mu na to pytanie. Zamilkła.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz